Góry,  Trekking,  Trekking, góry

Tatry dla początkujących

Zapewne byłeś już przynajmniej raz w zimowej stolicy Polski. Doszedłeś na początku do Równi Krupowej by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie przy słynnym napisie ZAKOPANE. Następnego dnia, swoją nogę postawiłeś na najsłynniejszej polskiej ulicy- na Krupówkach. Tam poczułeś klimat gór, zakochałeś się… Kilka dni później, bo odbytej aklimatyzacji, działasz—> GUBAŁÓWKA. Twoje serce zostało sprzedane. Ciężkie podejście wynagradza panorama i frytki na górze. Jednak gdy schodzisz na dół, myślisz i co dalej? To wszystko? Gdzie pójść, by się nie zabić? Szczególnie zimą, dobór wycieczek jest bardzo ważnym aspektem planowania. Wszyscy dookoła trąbią, by wziąć pod uwagę swoje doświadczenie , kondycje, zdrowie. Do niektórych to nie dociera, jednak mam nadzieję, że Ty jesteś z tego grona, co posiada mózg.

Zacznę od Tatr Zachodnich, które można skojarzyć z wyrośniętymi Bieszczadami. Może się komuś wydawać, że to „proste ” góry. Jednak w moim słowniku nie istnieje takie określenie. Zachodnie należą do tych łagodniejszych szczytów( prócz Giewontu oraz Rohaczy), dlatego warto swoja przygodę z Tatrami zacząć właśnie tam. Na początek, obowiązkowa Chochołowska, która bardziej przypomina spacerówkę. Dojdziesz do tego słynnego miejsca w ok 2 godziny. Od schroniska w prawo odbija żółty szlak na Grzesia. Nie jest to trasa wymagająca, a i krajobrazowo na pewno Cię zaspokoi. Panorama z Grzesia jest niczego sobie. Liźniesz to miejsce, będziesz chciał iść dalej i dalej.

Z Grześka śmiało możesz iść na Rakoń, który podany jest na tacy. Nie jest to daleko, podejście jest bezpieczne a i serce nie powinno wyskoczyć . Na mnie ta wycieczka największe wrażenie wywarła jesienia, gdy zbocza mają rudy odcień. Niesamowicie uspokaja mnie jesień w Tatrach.

Z Rakonia możemy powrócić albo ta samą drogą przez Grzesia, lub szlakiem zielonym odbić możemy w dół z powrotem do schroniska. Przy szlaku zielonym mnie najbardziej denerwują kamienne schodki. Moje stawy kolanowe niestety nie wyrobiły i na końcu ledwo doszłam do Chochołowskiej.

Dla tych, którzy chcą więcej – polecic można:

-Wołowiec, z którego podziwiać można ostrzejszą graniówkę Tatr Zachodnich.

– Starorobociański Wierch ( dla tych, którzy lubią długie trasy- Bystra od Starorobociańskiego)

-Czerwone Wierchy to istna klasyka.

– Sarnia Skala – położona między Dolina  Bialego a Doliną Strążyską.Świetna opcja na początek, z widokiem na Beskidy i Tatry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *