Góry,  Trekking,  Via Ferrata

Ferraty w Górach Żytawskich. Czyli żelazne percie niedaleko Polski.

Pierwsze skojarzenie na hasło Via Ferraty? Dolomity. Następnie Alpy Austriackie. Kolejna myśl: to strasznie daleko. Owszem, są to rejony dość odległe z Polski. Oczywiście warto chociaż raz w życiu Dolomity zobaczyć i ferratami się przejść, jednak przed tym fajnie się troszkę z tematem obeznać.

Okazuje się, że nasi zachodni sąsiedzi również mają Nam coś do zaoferowania. Możemy wybrać się w kierunku Żytawy. Rejon nie oferuje całego wachlarza ferrat, ale są przynajmniej 2, które warto przejść.

A teraz kilka wskazówek jak się tam dostać, cóż to są za drogi i w ogóle z czym to się je.

Ferrata Nonnensteig w Jonsdorfie.

Kierujemy się na Zittau i naszym punktem wyjścia jest kurort Jonsdorf. Ulicą Grosschonauer należy dojechać do końca. Tam znajdziemy miejsce parkingowe położone ok 10 minut od wejścia na ferratę.

Dla kogo ta ferrata?

Dla osób początkujących. Ferrata wiedzie przez środek grup skalnych, także nie ma tutaj ekspozycyjnych momentów. Są odcinki o wycenie C/D, co obejmuje m.in przejście metalową kładką. Nie są to odcinki nie do przejścia. Myślę, że na początek Nonnensteig jest idealna. Dla mnie były dwa problematyczne miejsca, gdzie nie dosięgałam nogą na stopnie i bardziej siłowo musiałam pewne ruchy wykonać. Jednak są to naprawdę króciutkie momenty. Ferrata jest tam dość popularna, więc trzeba wziąć pod uwagę, że szczególnie w weekendy będzie to miejsce oblegane.

topo Nonnensteig

Ferrata Alpiner Grat

Ta ferrata znajduje się w mieście Oybin, kilkanaście minut od Jonsdorfu. Dojście do ferraty nie jest wcale takie oczywiste. My dojechaliśmy do końca uliczki Brandsteilweg. Tam znajdziecie darmowe miejsce do zaparkowania. Z parkingu wchodzimy na leśną ścieżkę i 15 minut podchodzimy do góry. Skręt na ferratę jest ukryty praktycznie w zaroślach, więc trzeba mieć oczy dookoła głowy.

Dla kogo Alpiner Grat?

Dla średnio-zaawansowanych. Jest to Ferrata o wycenie C. Najwięcej problemów sprawił mi sam początek ferraty. Klamry są troszkę wysoko wbite i nie mogłam sięgnąć. Początkowe odcinki B pokonałam bardzo siłowo. Są odcinki lekko ekspozycyjne jak np. wejście klamrami po pionowej ścianie. Nie jest to ferrata nie do przejścia przez osoby początkujące, jednak pewne obycie z wysokością będzie mile widziane.

Topo Alpiner Grat

Alpiner Grat to droga bardzo widokowa. Podziwiać można panoramę Oybina i Gór Łużyckich. Na końcu ferraty znajduje się punkt widokowy. Czas przejścia ok 30 minut, dla wprawionych może i mniej. Ferrata nie jest oblegana, w godzinach popołudniowych w weekend byliśmy tam zupełnie sami.

Co jest potrzebne na ferraty?

Oczywiście nie zapominamy o całym sprzęcie, by żelazne percie przejść. Potrzebny nam kask, uprząż oraz lonża. Często w miejscowościach gdzie są ferraty są także wypożyczalnie sprzętu. Na ferraty jak dla mnie także niezbędne są rękawice. Ja polecam te zabudowane, nie z obciętymi palcami. Ściskając to całe żelastwo można sobie zedrzeć całe paluchy, co naprawdę utrudnia dalszą wspinaczkę.

To są dwa przykłady ferrat, które leżą tuż przy granicy Polski. Myślę, że to świetny start i mały posmak przed ferratami w Dolomitach czy Austrii. Nie trzeba jechać 10-ciu godzin by poczuć dawkę adrenaliny i wypełnić się fajnymi doświadczeniami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *