Góry,  Hobby,  muzyka,  Podróże

Najlepsza muzyka na trekking!

Czytając tytuł zapewne niektórzy pomyślą „muzyka w góry? Po co?”. Wielu z nas lubi wędrować w zupełnej ciszy, dopiero wtedy przeżywają wędrówki na 100 procent. Jest jednak część tych wędrowców, którzy w uchu muszą mieć chociażby jedną słuchawkę, która dostarczy im motywacyjnych dźwięków. Z jaką muzyką mi się kojarzą góry? Jaka najlepiej oddaje ich majestat? Od których utworów możemy dostać ciarek na rękach, wdrapując się na szczyty? Ja zdecydowanie poszłam w kierunku ludzi północy. Nordyckie klimaty idealnie wpasowują się w tajemnicze, górskie krajobrazy.

  1. Wardruna

Któż ich nie zna? Grupa zyskuje coraz większą popularność. Chociażby za sprawą stworzenia muzyki do serialu „Vikingowie”. Tworzą muzykę na instrumentach pochodzących od pokoleń. Einar Selvik, wokalista zespołu urzeka swoim wikingowym głosem. Patrząc na ich stroje, teledyski oraz wsłuchując się w nordycki dźwięk przenosimy się w dziki klimat, nie tylko ten norweski.

2. Gealdýr

Projekt wywodzi się z Holandii. Jonathan Barendsma tworzy muzykę podobną do Wardruny. Nordycki folk to motyw przewodni . Jeżeli ktoś jest fanem głosu Einara Selvika, tutaj odnajdzie także swoją duszę. W tej twórczości wszystko idzie w parze. Klimat, obrazy w teledyskach, charakterystyczny głos.

3.Danheim

Kolejna petarda! Tym razem z Danii. Duński folklor przeplatany z mitologią północy. Mike Olsen, producent projektu Danheim robi świetną robotę ! Słuchając ich utworów, każdy kolejny jest coraz lepszy. Oby jak najwięcej takich projektów.

4.SKÁLD

Nowy zespół pochodzący z Francji. Motywy podobne do zespołów wymienionych powyżej. Tym razem wikingów broni kobieta Justine . Póki co świetnie jej idzie z nordyckim klimatem. Oby tak dalej. Ja trzymam za nich mocno kciuki.

To oczywiście są moje propozycje, które od lat niezmiennie kojarzą mi się z górami. Uważam, że ten typ muzyczny jest niesamowicie tajemniczy. Ja czuję w tych utworach motywację. Muzyka nordycka jest dla mnie idealnym dopełnieniem do górskiego krajobrazu. W chwilach słabości muzyka pomaga się nieco zmobilizować. Niektórzy nie pochwalają słuchania muzyki podczas wędrówek, z różnych względów. Jednak ja słuchawki mam za jednych ze złotych przyjaciół człowieka…..póki nie uszkodzą mi bębenków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *